Auto sprowadzone ze Stanów Zjednoczonych często wymaga dostosowania do europejskich wymagań. Zajmuję się konwersjami aut z USA na EU. Zakres prac zależy od modelu i rocznika, dlatego zawsze zaczynam od obejrzenia auta.

Auta amerykańskie mają inne wymagania dotyczące świateł niż europejskie. Sprawdzam, co trzeba dostosować.
Ustawienia i kodowanie modułów, jednostki w zestawie wskaźników i wersje oprogramowania.
Dostosowanie jednostek i komunikatów do europejskich standardów.
Przy sprowadzonym aucie warto od razu sprawdzić jego stan techniczny i historię napraw.
Dokładny zakres zależy od konkretnego egzemplarza, więc opisuję go po oględzinach, a nie z góry.
Zaczynam od rozmowy o aucie: model, rocznik, wersja wyposażenia i stan. Potem oglądam samochód i opisuję, co trzeba zrobić. Dostajesz wycenę, często z kilkoma wariantami, i sam decydujesz, które prace wykonujemy.
Nie obiecuję terminów ani efektu bez obejrzenia auta. Gdy w trakcie wychodzi coś dodatkowego, mówię o tym od razu.
Przed zakupem warto sprawdzić historię auta po numerze VIN i zadbać o rzetelne zdjęcia oraz opis uszkodzeń. Auto po wypadku może wymagać innych prac niż auto w dobrym stanie, a to wpływa na koszty i czas konwersji.
Jeśli zastanawiasz się nad konkretnym autem, zadzwoń przed zakupem. Powiem, jakie prace mogą wchodzić w grę i na co zwrócić uwagę. Nie oceniam aut tylko ze zdjęć, ale mogę pomóc w ustaleniu, o co pytać sprzedawcę.
Formalności omawiamy przy pierwszej rozmowie, żebyś wiedział, czego się spodziewać i co leży po Twojej stronie.
Zadzwoń i podaj markę, model i rocznik. Powiem, czy podejmę się pracy, i umówimy oględziny.
To zależy od auta i zakresu prac. Czas podaję dopiero po oględzinach.
Zobacz też: diagnostyka i wszystkie usługi.
Zadzwoń, umów się i podaj hasło GRAND20.